Chwalenie się jest fajne
wrzesień 19, 2007
Na samiutkim wstępie zaznaczę, że ten sposób blogowego prezentowania swoich dzieł zrobionych na potrzeby pracy, żywcem zgapiam od pewnego specjalisty w tym temacie. Od bardzo dawna czytuję Piotra i, tak właściwie nie wiem czemu do tej pory nie było na moim blogu linka do jego bloga. Zaraz to nadrobię. Swoją drogą, bardzo żałuję, że w najbliższy weekend przejdzie mi koło nosa okazja poznania go osobiście. No cóż, okazja pewnie jeszcze nie raz się trafi, więc nadrobię.
Wracając do meritum. Jeszcze nie miałem okazji zaprezentować tutaj swojego dzieła, które udało mi się sprzedać. Co prawda tym razem ’sprzedać’ to za dużo powiedziane, bo byłem na tyle naiwny, żeby zrobić logo kumplowi za ładny uśmiech i piwo. No ale jakby nie patrzeć, moje dzieło poszło w świat. I w sumie jestem z niego zadowolony. Voila.

Jeszcze naszło mnie na pewną myśl. Piotr Mikołaj na swoim blogu bardzo często pisze, że nienawidzi swojej pracy i opisuje ją jak najgorsze tortury. A ja, choć chcę zajmować się mniej więcej tym samym (nie ukrywam, że był jednym z tych, którzy mnie do tego natchnęli), po prostu uwielbiam to robić. I tu mam nad Tobą przewagę, panie Kefas (-; Ale fajne uczucie.
A jesień w pełni. Zimno jak jasna cholera, byłem nawet zmuszony do odszukania w szafie szalika i rękawiczek.
wrzesień 19, 2007 at 9:22 pm
Hmm, miałeś byc ponoc! Foch z przytupem ;P
wrzesień 19, 2007 at 9:27 pm
No niestety, nic nie poradzę. Ale za to w listopadzie wybieram się na rajd bo Katowicach, Sosnowcu, Krakowie i czym jeszcze popadnie, żeby nadrobić. Tak na parę dni (-:
lipiec 12, 2008 at 8:42 am
Zapraszam na moją stron. Też uważam, że chwalenie się jest fajne i właśnie w tym celu strona powstała